Jak to się mówi,  Tylko kulturalnie

Hollywoodzkie imiona i nazwiska, których nie umiesz wymówić

Sezon nagród filmowych to idealny czas na wpis o imionach i nazwiskach znanych twarzy z Hollywood, o których wolimy powiedzieć „ten aktor, który grał w…” niż próbować je wymówić. Zwłaszcza, że w tym roku duże szanse na Oscara mają moi ulubieńcy w tej dziedzinie (trudnych nazwisk, nie Oscarów): Joaquin Phoenix i Saoirse Ronan. (Jestem ciekawa, jak przeczytaliście ich sobie w głowie?)

Dlatego żeby pomóc Wam przebrnąć przez pooscarowe konwersacje, a nawet dać możliwość zabłyśnięcia w nich, przygotowałam poniższe zestawienie najtrudniejszych do wymówienia – według mnie i internetu – imion i nazwisk gwiazd Hollywood.

JOAQUIN PHOENIX

Wywołany do tablicy i wymieniany jako jeden z faworytów do Oscara, oczywiście za rolę w „Jokerze”.

Polacy mogą mieć problem zarówno z imieniem, jak i nazwiskiem aktora, chociaż to pierwsze jest zdecydowanie bardziej skomplikowane. Joaquin wymawiamy jako [hłakin], ale w USA równie często spotkamy się z wymową [łakin], z pominięciem początkowego „h”.

Phoenix natomiast powinnniśmy wymawiać [finiks], a nie – jak często słychać w spolszczonej wersji – „feniks”.

SAOIRSE RONAN

Ta młoda aktorka jest z kolei nominowana do Oscara za rolę w „Małych kobietkach”, natomiast możecie ją kojarzyć już z wielu innych filmów. I sama zawsze, kiedy widziałam jej nazwisko w obsadzie, zastanawiałam się „yyy… S – co?”.

Otóż Saoirse – [sersza] – wychodzi nam na przeciw i, chyba przyzwyczajona już do pytań o wymowę swojego imienia, uczy jej cierpliwie i z odpowiednią dawką humoru:

JAKE GYLLENHAAL

Pozwólcie, że przytoczę tu tę upowszechnioną, amerykańską wymowę: [dżilenhol] (którą sam aktor stosuje wtedy, kiedy nie jest pytany o oryginalną, szwedzką wersję wymowy). Tę drugą nawet trudno zapisać fonetycznie, ale możecie jej posłuchać tu:

MARTIN SCORSESE

Chociaż kusi, żeby wypowiedzieć nazwisko reżysera z amerykańsko-włoskim akcentem à la Brad Pitt w „Bękartach wojny” (gorlaaami), to jednak sam zainteresowany wyprowadza z błędu i podaje wymowę [skorsesi].

MATTHEW MCCONAUGHEY

W nazwisku tego aktora rzeczywiście można się trochę zgubić. Właściwa wymowa to [makkonahej], a jeśli jeszcze macie wątpliwości, to możecie posłuchać Jennifer Lawrence wręczającej McConaugheyowi (będzie artykuł o tym, dlaczego nie stawia się tu apostrofu) Oscara dla najlepszego aktora:

CHARLIZE THERON

Aktorka bardzo podkreśla swoje południowoafrykańskie pochodznie i w wywiadach chętnie odpowiada na pytanie o wymowę swojego nazwiska. A brzmi ono: [tron].

CHIWETEL EJIOFOR

W przypadku tego aktora zarówno imię, jak i nazwisko, może sprawiać problemy w wymowie. Chociaż, jak tłumaczy sam Chiwetel, większym utrapeniem jest dla niego konieczność literowania swoich danych np. w rozmowie telefonicznej.

Prawidłowa wymowa to: [czjułetel edżjofor]

SHIA LABEOUF

Jako romanistkę kusiło mnie zawsze, żeby jego nazwisko wymawiać z francuska, ale potem odkryłam, że to wcale nie jest od wołowiny (boeuf), tylko „beouf”, i już nie było tak łatwo. Na szczęście jak zawsze Youtube przyszedł z pomocą i teraz już wiem, że Shia w USA funkcjonuje jako [szaja labaf].

STEVE BUSCEMI

Jak możemy usłyszeć w poniższym wywiadzie, cały świat oprócz samego zainteresowanego czyta jego nazwisko po włosku, czyli „buszemi” (na co wskazuje jego pisownia). On jednak konsekwentnie obstaje przy werji, którą stosuje jego rodzina, czyli [busemi].

Ciekawostka: wiedzieliście, że zanim został aktorem, Buscemi był strażakiem? I że podczas ataku na WTC zgłosił się na ochotnika, żeby pomóc ekipom strażackim pracującym na miejscu?

AMANDA SEYFRIED

Chociaż sama aktorka w poniższym wywiadzie przyznaje, że nawet jej siostra i ona różnie wymawiają ich nazwisko – [sajfrid / sajfryd], to jednak na pewno nie jest to „sigfrid” ani „sifrajd”, jak zdarza się ludziom przekręcać.

LEA SEYDOUX

Francuska aktorka, która podbija również świat anglojęzycznego filmu, m.in. dzięki roli „dziewczyny Bonda” w „Spectre”. Mimo umiędzynarodowienia jej kariery, imię Léa powinniśmy jednak czytać z francuska, czyli [lea], a nazwisko to [sedu] – obydwa z akcentem na ostatnią sylabę.

RACHEL WEISZ

Jakkolwiek moglibyśmy próbować „spolszczyć” wymowę nazwiska aktorki i próbować gdzieś wcisnąć to „sz”, to jednak w brytyjskiej wersji brzmi ono [wajs].

RALPH FIENNES

Niby łatwe, ale jednak może sprawiać problemy. Sama dotychczas myślałam, że „Ralph” to po prostu „ralf” – okazuje się jednak, że już na etapie imienia sprawa się komplikuje. Bo ze względu na brytyjskie pochodzenie aktora, wymowa jego imienia brzmi [rejf]. Nie, to nie błąd. R – e – j -f. Możecie to sprawdzić wszędzie w internecie, serio. Nazwisko natomiast czytamy [fajns].

QUVENZHANE WALLIS

Quvenzhané jest najmłodszą aktorką w historii kina nominowaną do Oscara za rolę pierwszoplanową (za rolę w filmi „Bestie z południowych krain” w 2013 roku).

Wymowa jej imienia i nazwiska to [kławenżanej łolis]. Zresztą zobaczcie sami, jak młoda aktorka uczy reportera:

Mam nadzieję, że ten wpis wniósł dużo w Wasze życie i teraz już będziecie głośno i odważnie wypowiadać nazwiska tych aktorów wyrażając zachwyt lub oburzenie z (nie)przyznanych im nagród. Nie wahajcie się też przekazywać tego artykułu dalej – niech inni też mogą zabłysnąć w kulturalnej rozmowie, a co!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *